|
Blog > Komentarze do wpisu
Palin do Playboya
Ogromnie się cieszę, że Ameryka nareszcie odetchnie od tego pleśniejącego establishmentu Bushów, Clintonów i innej maści kolesiów. Przynajmniej do czasu, aż nie zawiążą i utrwalą się nowe układy. I ogromnie się cieszę, że Amerykanie nie dali się nabrać na te plastikowe barbiszony, którymi uwielbia otaczać się Mc C(h)ain. Może to kogoś zdziwi - ale w głębi serca żal mi Busha. Nie personalnie - on sam zasługuje co najwyżej na litość. Jest to żal za podkopanym autorytetem szefa państwa. Ten człowiek zrobił niemal wszystko, by ludzie stracili do niego szacunek. Niemal wszystko - bo resztę tej brudnej roboty wykonał już przed nim Clinton. Mam nadzieję, że Obamie uda się odbudować mocno nadwerężone zaufanie do urzędu prezydenta USA. Myślę, że ta nadzieja była głównym powodem, dla którego Amerykanie nie wybrali na to stanowisko kolejnego pajaca. I dzięki Bogu, przewaga Obamy nie pozostawia żadnych wątpliwości w tej kwestii. Podoba mi się to, co i jak Obama mówił po wyborach. Słuchając go odnoszę wrażenie, że są to dokładnie te słowa, które należało wypowiedzieć. Brzmią tak, jakby płynęły prosto z serca. A tylko taki przekaz może kogoś poruszyć. Jesli nie pisze tego sam, ma genialnych współpracowników, a to już połowa sukcesu. środa, 05 listopada 2008, mobart
|
|